Opublikowany w Uncategorized

Ava Dellaira ,,Kochani, dlaczego się poddaliście?”

,,Kochanikochani-dlaczego-sie-poddaliscie, dlaczego się poddaliście’’ autorstwa Avy Dellairy jest książką, o której kompletnie nic nie wiedziałam. Po prostu nie słyszałam o niej. Myślałam, że to będzie typowa młodzieżówka. Jednak, powiem nawet, że zrobiła coś więcej i miałam przyjemność z czytania. Szczególnie po tym, co ostatnio przeczytałam (jeśli ktoś czytał moją recenzje książki z „Gwiezdnych Wojen”, zrozumie, o co chodzi).

Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną śmiercią swojej siostry. Bardzo ją podziwiała, chciała być taka jak ona, zawsze jednak była zepchnięta w jej cień. Postanawia iść do innego liceum, gdyż nie chce słuchać kondolencji od rówieśników. Poznaje tam przyszłe przyjaciółki: Hannah – którą lubię nazywać ,,Dziunią’’ oraz Natalie – zdolną artystkę. Jest też chłopak Sky, który jej się podoba. Bardzo stara się poradzić sobie z bólem utraty bardzo ważnej osoby w jej życiu, więc zaczyna pisać listy do zmarłych celebrytów. Są wśród nich: Kurt Cobain, Amy Winehouse, Jim Morrison czy Janis Joplin. Pisze o swoich uczuciach, wspomnieniach z jej ukochaną siostrą May oraz jej sekrecie. Powoli powstaje opowieść o niej, jej cierpieniu, samotności, poszukiwaniu siebie i przebaczeniu.

Może zacznę od tego, że to nie jest najwspanialsza książka, jaką czytałam, ale najgorsza też nie. Zdecydowanie jest troszkę powyżej przeciętnej. Fabuła? Interesująca, ma swoje bardzo dobre momenty, jak i parę słabszych. W streszczeniu fabuły nie napisałam o rozwodzie jej rodziców, a jest to dobrze napisany wątek. Laurel przenosi się co tydzień od cioci Amy do ojca. Moim zdaniem relacja ojciec-córka dobrze nakreślona, lecz mogłoby być jego troszeczkę więcej, bo naprawdę polubiłam tatę głównej bohaterki. Ciocia Amy jest zagorzałą chrześcijanką i jakimś dziwnym sposobem mnie to nie wkurza. Jest troskliwa, kochająca i naprawdę chce szczęścia Laurel. Mamę głównej bohaterki nie darzę ani pozytywnymi, ani negatywnymi emocjami. Jej relacja z Laurel jest dobrze opisana i można w nią uwierzyć. Po za tym można zrozumieć, czemu wyjechała do Kalifornii, czemu zachowuje się tak jak się zachowuje.

Szkoła jest jak typowa szkoła. Spodobała mi się postać pani od angielskiego, pojawia się czasem na chwilkę. Sympatyczna. Hannah i Natalie mają swoje osobowości, nie są postaciami z papieru. Stwierdzę nawet, że są wielowymiarowe. Są jak prawdziwi ludzie, składają się z emocji, potrafią być odważne, jak i się rozpłakać. Mają swoje problemy, pasje, zainteresowały mnie. Bardzo je polubiłam, bo nie da się ich nie lubić.

No i musiałam do tego dojść, Sky. Czyli ten czarno-czerwony rycerz na czarno-czerwonym koniu dla naszej bohaterki, nie? Otóż nie. Zaznaczam, że nie jestem fanką miłościowych książek (Iga ;)), lecz ten wątek mnie nie zraził. Wręcz przeciwnie, autorce udało się mnie przekonać, że ten związek ma jakiś sens. Po za tym on nie jest idealny, jak każdy normalny człowiek.

Więc, 2xwow dla Avy, gdyż po 1.polubiłam książkę młodzieżową, 2.przekonała mnie, że wątki miłosne mają sens w młodzieżówkach. A ja jestem w tych tematach, no powiedzmy ,,trudna’’.

Najbardziej mi się podobało, jak Laurel wspomina siostrę w swoich listach. Po prostu czuć, jak ważna była dla niej. Widać jak May bardzo zależało na Laurel, jak wymyślała różne gry i zabawy dla niej. Potrafiła ją pocieszyć, zawsze stała za nią. Jestem jedynaczką, aczkolwiek myślę, że tak powinna wyglądać siostrzana relacja.

I uwaga! W książce występuje wątek homoseksualny i bohaterowie nie są STEREOTYPAMI. Mówcie sobie co chcecie, on był naprawdę świetny i potrzebny, szczególnie w dzisiejszych czasach. Jest on poprowadzony dojrzale, a nie napisany po łebkach. Mamy strach przed wyjściem prawdy na świat, kłótnie sympatii. Tu naprawdę dużo się dzieje. Dodaję plusa za to. Po prostu się należy.

No i teraz przechodzimy do tego ,,sekretu’’ Laurel. Od razu zaznaczę, on nie jest spektakularny. No cóż, przynajmniej spodziewałam czegoś troszeczkę lepszego. To nie znaczy, że w samo w sobie jest złe. Nie jest nam zdradzone za dużo na początku, z każdą stroną jesteśmy bardziej zainteresowani, co się naprawdę wydarzyło. Trzeba jednak przyznać, że nie jest to wątek, którym interesowałam się najbardziej. Mogło być lepiej, nie jest źle.

Podsumowując uważam, że książka ,,Kochani, dlaczego się poddaliście’’ jest dobra. Po prostu dobra. Nie jest wspaniała, ani nie jest okropna. Twierdzę jednak, że warto po nią sięgnąć. Pojawiają się w niej problemy życiowe, przez niektóre osoby przechodzą. Problem straty bliskiej osoby czy innej orientacji seksualnej jest dobrze nakreślony. Innymi słowy, myślę że ocena książki zależy od indywidualnego punktu widzenia, co czyni ją wartą uwagi.

Daria

 

Reklamy

Jedna myśl na temat “Ava Dellaira ,,Kochani, dlaczego się poddaliście?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s